A ja uważam, że gorszym podejściem ze strony mechanika jest: "to jest chuj, tego się nie robi". Patrząc w manual mojego KTM (szosowego) można się zdziwić ile, w większości prostych czynności jest tam do zrobienia podczas przeglądu. Jestem ciekaw ilu mechaników może się bić w piersi i przysiąc że np. sprawdzili wszystkie dostępne z zewnątrz połączenia śrubowe, że każda śrubka z odpowiednim symbolem dostała swoją porcję LOCTITE a używanie klucza dynamometrycznego to norma a nie jakieś tam fanaberie klienta, który kupił sobie moto na które go nie stać.
Idąc dalej tym tokiem myślenia, trzeba sobie kupić książkę serwisową i co się da robić samemu. myć motocykl nie tylko Karcherem, ale dotykać go gdzie się da żeby zawczasu odkryć luźne śrubki itp..
Niestety muszę też powiedzieć że sporą część wiedzy mechanicy i sprzedawcy dostają od nas, korzystających z innych forów, z krajów gdzie 950 SM lub 990 SD to dość popularne motocykle.
Ostatnio edytowany przez gierwi (2010-07-30 18:34:15)
"Najbardziej mnie teraz wkurwia u młodzieży to, że już więcej do niej nie należę" Kazik Staszewski